Mały żółty i mały niebieski – recenzja

Mały żółty i mały niebieski

Znacie „Naciśnij mnie” Hevre Tullet? Tak, tę książeczkę z kolorowymi kropkami do „pocierania” 🙂. Pokochacie zatem także i „Mały żółty…” . To pozycja zaliczona do najlepszych książek dla dzieci przez American Institute Od Graphic Arts. Całkowicie załsużenie.

Niesamowita prostota grafiki pozwala nie tylko uruchomić wyobraźnię na temat postaci przedstawionych, lecz także skupić się na warstwie treściowej. A ta… zawiera w sobie naprawdę wiele. Historia o przyjaźni, rodzinie, pochodzeniu, relacjach, emocjach. Czy można tak dużo ukazać, posługując się niemal wyłącznie kilkoma plamami, które widzicie na okładce? Przekonajcie się sami, nie chcę bowiem zdradzać sekretu lektury.

Oprócz samej opowiastki w książeczce opisano historię powstania dzieła. Przygoda dziadka (autora) i jego wnuczków jest niemal tak samo inspirująca, jak i powstała w jej ramach bajka o żółtym i niebieskim. Wspaniała lektura dla dzieci w różnym wieku, które w zależności od stopnia koncentracji zaciekawicie kolorami lub/i treścią. Pozycja przyjemnie obowiązkowa.

PS
Nie, nie ma tu nic o zwierzakach, niestety 🙂

Mały żółty i mały niebieski, wyd. Babaryba, autor: Leo Lionni

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s